Zapiski pod wieloma względami emigranta
Blog > Komentarze do wpisu
Trzecia porażka związków partnerskich czyli o kampanii nienawiści
Biedroń wyjechał do Słupska i jeździ autobusem. Ma szczęście, nie był przy tym, jak nasz kochany sejm znowu odrzucił projekt ustawy o związkach partnerskich. Już trzecia próba spaliła na panewce.

Dla ciekawych: tutaj indywidualny wynik głosowania, rozpisany na nazwiska i partie. Jak widać, tylko 2/3 PO głosowało za. Partia liberalna? Hmm. Raczej nie są naszymi przyjaciółmi. Z ciekawostek: za projektem głosował znany gejożerca pan Stefan Niesiołowski. Czyżby natchnął go duch Świąt?

Dla porównania, jak w Niemczech? Są związki partnerskie, owszem, są już od 2001, ale do równouprawnienia jeszcze im trochę brakuje, np. prawa do wspólnych rozliczeń podatkowych (wprawdzie niby jest, ale jednak w praktyce nie ma). Za to w tym tygodniu wreszcie pierwszy krok w sprawie dzieci w tęczowych rodzinach.

O-o. Napisałem o adopcji dzieci przez gejów? Już czekam na pełne nienawiści komentarze. Ale w sumie się nie dziwię. Kampania nienawiści trwa, napędzana i finansowana przez naszą prawicę, tak pełną miłości bliźniego (czyt. miłości do brata bliźniaka). Przykład na nagonkę? Szukając linków trafiłem na serię artykułów, o tym jak dwóch facetów adoptowało chłopca, żeby go wykorzystywać seksualnie. Donosi o tym Fakt i Wprost i reszta naszej prawicowej prasy.

Nie zrozumcie mnie źle. Zdarzenie jest potworne. Jeszcze mi niedobrze, jak o nim myślę.

Ale jest to przykład ohydnej, bezwględnie prowadzonej kampanii nienawiści. W artykule pojęcia "gej", "pedofil" i "gwałciciel" używane są jako synonimy. Po co? Oczywiście, chce się w ten sposób zgnoić gejów, lesbijki i wszystkich odmieńców, żeby wreszcie zamknęli mordy. Trzeba przeciwnika sprowadzić do poziomu potwora i przestępcy i wtedy można mu odmówić wszelkich praw. Ew. wspaniałomyślnie zgodzić się na prawo do życia, byle w ukryciu. Bo przecież gdyby geje dorwali się do związków i zaczeli adoptować dzieci, to tylko po to, żeby te dzieci gwałcić.

Dziwne tylko, że jak dotąd tak mało jest gejów z dziećmi, a przypadków wykorzystywania wychodzi na światło dzienne coraz więcej. Dlaczego? Ano dlatego, moi drodzy, że dzieci są wykorzystywane w rodzinach HETEROSEKSUALNYCH. Wystarczy popatrzeć na statystyki, np. tutaj. Najczęstszym sprawcą jest brat albo brat przyrodni, potem ojciec, wujek albo ojczym.

W świetle tych statystyk należałoby dla dobra dzieci zlikwidować świętą instytucję małżeństwa. Ale czy chodzi o dobro dzieci? Chodzi o to, żeby nie myśleć za dużo, bo od tego głowa nas boli. Jak coś jest nowe i nam się nie podoba, to najlepiej pokazać palcem na innych, powołać się na artykuł z Faktu i w pełnym zadowoleniu usiąść do tradycyjnej (a jakże!) Wigilii. Wesołych Świąt.
sobota, 20 grudnia 2014, ticotico

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: