Zapiski pod wieloma względami emigranta
Zakładki:
Blogi gejowskie
Blogi niemieckie
Blogi obcokrajowe
Blogi rozmaite
Monachium
Pomoce emigranta
Racjonalizm, humanizm, ateizm
Różności
Ulubione radio
sobota, 14 października 2006
Skater i naziści

Słyszałem dziś w tramwaju, jak 18-letni skater opowiada swojej dziewczynie kawały. Wszystkie były o Żydach i esesmanach, komorach gazowych itp. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że tramwaj jechał sobie przez Monachium, a chłopak opowiadał te dowcipy po niemiecku.

Młodzi Niemcy już naprawdę nie poczuwają się do winy. Rozumiem to, piłują ich w szkole drugą wojną, nuda nie z tej ziemi. No i tutaj nie mówi się, że winni byli Niemcy, tylko naziści. Wesoły skater na pewno nazistą nie jest, więc mu wolno.

Ale mimo wszystko dziwne uczucie..

sobota, 07 października 2006
Na południe...

Film roku. Odkryłem go dla siebie niespodziewanie, w końcu chciałem tylko na chwile uciec na egzotyczną wyspę i popatrzeć na smukłych, muskularnych chłopaków w kolorowych spodenkach. Podejrzewam, ze większość widzów - prawie same kobiety - przyszła do kina w tym samym celu. No i zaczęło się. Najpierw jazda przez kolorowe, hałaśliwe miasto, słońce, upał i wreszcie dojeżdżamy do hotelu na plaży. Turystka wchodzi i rozgląda się ciekawie. Słychać morze, aż odpręża się skóra na karku...

I tak dalej, jak to na urlopie. Więcej turystek, wokół nich chłopcy, cocktaile itd. Żyć nie umierać. Początek niewinny, jak w raju. A potem zanurzamy się pod powierzchnię sielanki. Jak to na urlopie.

Ok, właściwie nie chodzi o temat, to nic nowego. Ale wykonanie - perfekcja, jak japońska miniatura. I żadnej widocznej gry aktorskiej, żadnych gierek i wdzięczenia się do rozdających Oskary. Prostota, prawda i oszczędność.

Polecam - "Na południe" ("Vers le Sud"), reż. Laurent Cantet, Francja/Kanada 2005

Przypadkowy początek
Oto kolejny dowód na brak sensu życia. Wchodzi się na jakąś stronę, w dowolnie wybranym momencie, i zaczyna opisywać to życie. Każda porządna powieść ma skrupulatnie wybrany początek, choćby była w swojej formie pięciokrotnie zawikłana. A w życiu - jak to zwykle, bez początku i bez porządku. Witam...
11:18, ticotico
Link Dodaj komentarz »